poniedziałek, 8 czerwca 2015

Rozdział 23

Dominika! Po co ci te jajka?!


Adam zdjął buty i podążył z Dominiką na górę. Dwójka usłyszała śmiech dziewczynki.
- No właśnie... - powiedziała cicho siostra.
- Co właśnie? Co to za śmichy chichy? - odparł chłopak.
- Muszę ci przedstawić moją nową koleżankę! - rzekła z dumą. - Gosia!! - zawołała znajomą. Już po pięciu sekundach dziewczynka znalazła się tuż przed rodzeństwem.
- Oo, my się już znamy! - rozweselił się Adam.
Małgosia zarumieniła się lekko.
Jego słowa się spełniły szybciej niż się spodziewałam - myślała, cieszyła się w głębi serca.
Dominika szturchnęła ją w ramię, żeby ta się otrząsnęła.
- Ała! Ee.. cześć! - na twarzy Gosi ukazał się szeroki uśmiech, dzięki któremu można było ujrzeć jej białe zęby.
- A czego się tak śmiałaś? - spytał z zainteresowaniem.
- Aa, taki filmik - rumieniec zagościł na jej policzkach ponownie.
No przecież się nie przyznam, że oglądam jego film - pomyślała.
No więc Adam wszedł do swojego pokoju. Dziewczynki zaszły zaś do pokoju Dominiki. Usiadły znów na łóżko i zaczęły myśleć nad całą sprawą z Kornelią.
- Ej Gosia, mogę na ciebie mówić Gosiek? - zaśmiała się szczerze.
- Ymm, no pewnie! - również się zaśmiała. - Koleżanki często wymyślają dla mnie przezwiska. Byłam już Gosik, Gosiak, Mosia...
- Mosia!? - zapytała, śmiejąc się.
- No bo Gosia... Małgosia i to jakoś się połączyło i wyszło Mosia, hahah.
- No chyba, że tak. Hmm..
- Nad czym się zastanawiasz? - spytał ,,Gosiek''.
- Mam pewien pomysł! - Dominika niespodziewanie wybiegła z pokoju do pomieszczenia, gdzie znajdował się Adam. On coś przeglądał. Chyba kolejne listy. Nadal był zdenerwowany i lekko przejęty.
- Adaaam? - siostra uchyliła lekko drzwi i zapukała z nie.
- Dika, nie teraz - odburknął.
- Adam, ja chcę się ciebie o coś tylko zapytać. Jedna jedyna rzecz.
- Eh, no dobrze, mów.
- Masz jajka?
Minęło około dziesięć sekund ciszy. Adam podniósł powoli głowę i zmarszczył czoło.
- Słucham?! - zdziwił się chłopak.
- No jajka.
- Dominika! Nie mam humoru na takie głupie żarty.
- Matko, Adam. Nie o takie jajka mi chodziło! Jajka, których się używa przykładowo do jajecznicy.
- Aaa - zaśmiał się lekko. - To czemu mnie się pytasz?! Pewnie są w kuchni!
- Ups, a no tak, racja. Przepraszam! - ta wyszła szybko z pokoju i zatrzasnęła drzwi.
- Jajka, jajka, pff. No gdzieś jakieś dwa jajka chyba mam - powiedział do siebie Adam i kontynuował czytanie listu od widza. - Cholera! Nie przypominam sobie niczego.
Tymczasem Dominika była już na dole w kuchni.
- Gdzie są jajka, gdzie są jajka?! - dziewczyna przeszukiwała całą kuchnię. - Mamo! Gdzie jajka?! - spytała.
Mama wstała w kanapy w salonie, weszła do kuchni, podeszła do lodówki, otworzyła ją i wyjęła szukane przez Dominikę jajka.
- Jajecznicę masz zamiar robić? - spytała się kobieta, podając jej produkt spożywczy do rąk.
- Niezupełnie. Muszę iść z nimi na górę!
- Dobrze, nie pytam o nic więcej. Tylko mi tam niczego nie uświńcie! - przestrzegła, podeszła do kanapy, na której wcześniej siedziała i usiadła. Dominika pognała z trzema jajkami w stronę schodów. Zaczęła na nie wchodzić jak najszybciej tylko mogła. Weszła do swojego pokoju. Mina Gosi była bezcenna.
- Po co ci te jajka? Latasz po całym domu jak... nie wiem kto.
- Okej, posłuchaj, już ci tłumaczę. Sorka za zamieszanie - zaczęła. - Najpierw mam pytanie do ciebie.
- No pytaj - Małgosia nieśmiało rzekła.
- Od jak dawna oglądasz Naruciaka? - zapytała Dominika.
- Ojj, od dawna. Prawie od początku. Gdzieś od marca 2014. Tak mi się wydaje.
- Czyli, że obejrzałaś wszystkie jego filmy?
- Em, tak - odpowiedziała z dumą.
- Na pewno znasz serię ,,Cze - cze - czelendż''! Ogólnie ,,czelendże''?
- Pewnie, że tak! - zaśmiała się, bo chyba domyślała się, o co chodzi koleżance.
- A znasz ten słynny czelendż z rozbijaniem jajek na głowie? - uśmiechnęła się bardzo szeroko.
- Tak! - krzyknęła z radości. - Będziemy robić to wyzwanie? - fascynowała się.
- Nie my! Adam!
- Coo? Przecież on nie będzie wiedział, o co chodzi!
- Racja, ale my mu przypomnimy, co kiedyś robił!
Gosiek rozszerzył oczy, buzia otworzyła jej się z radości bardzo szeroko. Już miała piszczeć, ale się powstrzymała.
- Chwila, a może mu pokażmy najpierw ten film.
- Matko! - stanęła nieruchomo Dominika.
- Co się stało? - zaniepokoiła się jej koleżanka.
- Mogłam mu od razu pokazać jakiś jego film z kanału. Lub w ogóle pokazać mu jego kanał.
- Może i tak... ale wiesz, lepiej późno niż wcale. Chodź! - zachęciła Małgosia.
- Okej, ale powoli. On ma teraz kiepski humor.
Dziewczynki wyszły z pokoju Dominiki, razem z tymi trzema jajkami. Skradały się cichutko. Siostra Adama złapała za klamkę od drzwi brata i ją pociągnęła. Uchyliła drzwi. Na łóżku ujrzała chłopaka.
- Adaam? - znów w ten sam sposób powiedziała siostra do niego.
- Czego znowu? Nie widzisz, że jestem zajęty? - był zły. Nie trudno się domyślić.
- Oj już przestań. Chcę ci coś pokazać. Możemy wejść na twój komputer? - zapytała nieśmiało.
- Dobrzee, a co chcesz mi pokazać? I po co ci te trzy jajka?! - nie doczekał się odpowiedzi. Jego siostra podbiegła szybko do sprzętu, a za nią powoli szła Gosia.
- Hej Gosiu! - przywitał się pogodnie Adam.
- Cześć - ona również.
- No więc.. wpisujemy ,,naruciakgaming'' i szukamy tego czelendżu z jajkami... - mówiła do siebie po cichu Dominika. - O! Jest! Adam, patrz! - krzyknęła.
Ten podszedł do komputera. Siostra puściła filmik i cała trójka zaczęła oglądać. Adam nie dowierzał.
- T-to ja?! - spytał zadziwiony.
- Cicho! Oglądamy do końca.
Rodzeństwo wraz z nową koleżanką byli skupieni i zapatrzeni jak nigdy dotąd. W końcu film dobiegł końca. Zabrzmiała muzyka z outra.
- Ale jestem idiotą - powiedział żartem Adam, śmiejąc się głośno i jednocześnie kaszląc.
- I za to między innymi właśnie cię lubimy - powiedziała cicho Gosia.
Dominika niespodziewanie rozbiła jajka na głowie Adama i Małgosi.
- O ty!! - krzyknęły jednocześnie obie ofiary potraktowane produktem spożywczym.
Chłopak wyrwał z ręki siostry ostatnie jajko i również je rozbił na jej głowie.
- No to jesteśmy kwita! - roześmiał się Gosiek.
Cała trójka zaczęła się śmiać. Wszyscy byli klejący, ale nic a nic im to nie przeszkadzało.
- Adam! Pamiętasz jak robiłeś te wyzwanie? Jak to montowałeś? - zapytała nagle Dominika.
Nastała błoga, nie wróżąca nic dobrego, cisza.
- Dika... posłuchaj... nie.
No i zrobiło się smutno.
- Do jasnej cholery! - Dominika kopnęła w biurko, przez co spadł jakiś kubek leżący na nim. Na szczęście się nie rozbił. Szybkim krokiem skierowała się w stronę wyjścia z pokoju. - Gośka! Chodź!
- Ech, Adam, nie przejmuj się - pocieszała go Małgosia. - Ja wierzę, że już niedługo odzyskasz pamięć. Trzeba tylko cierpliwości - popatrzyła się słodko na niego swoimi zaszklonymi, brązowymi oczami i odruchowo go przytuliła.


_________________________________________________-
Tyle jajek w tym rozdziale! Jak się podobało? Było bardzo radośnie, przyznam się, że sama się śmiałam podczas pisania tego xD Pod koniec troszkę smutno, ale nie martwcie się! :D
KOMENTUJCIE, bo TO mi daje największą motywacje! ;D
Piszcie, co wam się najbardziej podobało lub co zmienić :3

4 komentarze:

  1. Kurde, ta Gosia to ma fajnie :D Super rozdział! A uśmiałam się z tymi jajkami XD Nie mogę się doczekać kiedy Adam odzyska pamięć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam to o 7:45 bo przed chwilą wstałam i to zobaczyłam, a śniło mi się dokładnie to samo co napisałaś.. ;_; Ale i tak genialne

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe czy Adamowi nadal będzie się śnić czapka w mształcie misia... dziiiwne :DDDD A, no i czekam na Karola! Teraz przeczytałam te 5 rozdziałów bo wcześniej zapomniałam xd ale wszystkie są genialne!!!! Pisz kolejne ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekaj potrzymaj moje jajka. Hahaha. Wiem czyja to czapką ( chyba ). Mam nadzieje że w czasie pobytu Karolka przypomni się coś Adamowi.
    http://tylkonienawisc.blogspot.com/ ff o Smav'ie

    OdpowiedzUsuń