Nowa znajomość
- No dobrze. Więc czy ta dziewczynka może odejść? - szepnęła do Adama Kornelia mając w oczach złość.
- A co ona ci przeszkadza? Jest bardzo miła - Adam uśmiechnął się w stronę Gosi.
W końcu nastolatka uderzyła pięścią w stół. Nastała błoga cisza, którą po chwili przerwał Adam.
- Może lepiej rzeczywiście idź, ale nie martw się, na pewno się jeszcze kiedyś spotkamy - mrugnął do niej przyjaźnie, a Małgosia przytuliła go jeszcze na koniec, podziękowała i uciekła.
- Dlaczego to zrobiłaś? Przecież była bardzo urocza - zapytał.
- Bo umówiliśmy się razem, a ona nam przeszkodziła.
- Ehh, no dobrze. Uspokój się. Zamawiamy coś do picia? Ja bym chętnie wypił herbatę.
- To w takim razie ja też - Kornelii polepszył się humor.
No więc zamówili to, co chcieli i zaczęli gadać o nieistotnych pierdołach, które by niczego nie zmieniły. Adam gapił się na dziewczynę bez odrywania od niej oczu, popijając co moment herbatę. W tym samym czasie trzynastoletnia Gosia szła bardzo rozradowana w stronę domu. Miała kasztanowe włosy do pasa, brązowe oczy oraz zawsze zarumienione policzki. Upięła sobie na głowę kitkę. Ubrana była w czerwone, długie rurki oraz białą koszulkę z jakimiś kolorowymi wzorkami. Rozmyślała, czy słowa Adama się spełnią.
Jestem taka ciekawa, czy spotkam go kiedyś po raz drugi - myślała, nie patrząc zupełnie gdzie idzie.
Wtem wpadła na dziewczynę jej wzrostu. Przewróciła się na ziemię.
- Jak łazisz!? - odezwał się dziewczęcy głos.
- P-przepraszam. Nie zauważyłam cię - tłumaczyła się Małgosia - Zaraz... Czy ja cię skądś nie znam? - zdziwiła się.
- Ja ciebie na pewno nie znam - odparła.
- Chwilka... Dominika?! - wstała natychmiast z ziemi i podskoczyła z radości.
- Emm, tak. Pewnie ciurak, tak? - uśmiechnęła się do niej.
- Tak! Matko! Najpierw spotkałam Adama, teraz ciebie! Cudowny dzień! - ekscytowała się.
- Widziałaś Adama?! Co teraz robi? Jest z tą dziewczyną?! - wybuchła wnet Dominika.
- Eee, tak. A to źle? - spytała.
- Bardzo źle! Wręcz tragicznie! Nienawidzę jej. Ona wykorzystuje to, że mój brat stracił pamięć! Nawet sobie nie zdajesz sprawy do czego ona jest zdolna!
- Do czego? - dopytywała z zaciekawieniem.
- Teraz nie ma czasu na wyjaśnienia. Hmm.. Mama zawsze mówiła, że nie można wpuszczać do domu osób, których się nie zna, ale wydajesz się na sympatyczną i szczerą osobę! Chodź ze mną! - zaproponowała, a raczej rozkazała Gosi pójść do jej domu. - Aa i jeszcze jedno... Jak masz na imię? - roześmiała się Dominika.
- Gosia - uśmiechnęła się.
- Fajne imię. Dobra, chodź! - pociągnęła dziewczynkę za rękę i obie zaczęły biec w stronę domu Dominiki, jak i również Adama.
Małgosia kompletnie nie wiedziała, po co ona ją tam prowadzi, ale wcale nie narzekała.
Czy naprawdę wejdę do domu Naruciaka?! - cieszyła się w myślach.
- Aa i ostatnia rzecz - zaczęła siostra Adama w biegu. - Youtuber też człowiek - szczerze się uśmiechnęła i zaczęły biec jeszcze szybciej. Już po paru minutach były na miejscu. Gosia strasznie się bała. Nie wiedziała, czy tak po prostu może tam wejść. Dominika to zauważyła.
- Ejj, nie pękaj. Na daną chwilę jesteś moją koleżanką, a nie ''psycho-fanką'', hahah - zaśmiała się i zadzwoniła domofonem pod odpowiedni numer.
- Jestem po prostu widzką - uraziła się lekko, ale nie trwało to długo.
Obie weszły do klatki schodowej i zaczęły wchodzić na górę.
- To tutaj - Dominika wskazała ręką na drzwi swojego domu. - Zapraszam w moje skromne progi - uśmiechnęła się i odchyliła drzwi.
- Woo! Tu jest jeszcze fajniej, niż na jego filmach!
- Oj tam, zdejmuj buty. Chcę ci opowiedzieć o tej dziewczynie, która siedziała z Adamem w kawiarni.
- Oo, dzień dobry! - odezwała się mama Dominiki.
- D-dzień dobry - odpowiedziała nieśmiało Gosia.
- Cześć mamo! To jest Małgosia, poznałam ją dosłownie przed chwilą, ale jest naprawdę super! - wskazała palcem na koleżankę.
- To się cieszę! - kobieta posłała uśmiech do nowej znajomej Dominiki. - Może zrobić wam coś do jedzenia? - spytała.
- Nie - dziewczynki równocześnie odpowiedziały.
- Dobra, chodź już! - pociągnęła Gosię za rękę i pobiegła z nią po schodach do swojego pokoju.
Doszły na górę.
- Jejciu! Ten korytarz! Wszystko widziałam na filmikach! Jakie to śmieszne uczucie! - fascynowała się nadal nowa koleżanka Dominiki.
- Haha, wyobrażam sobie. Pomyśl sobie, że ja zawsze słyszę i widzę jak Adam nagrywa, a potem widzę to na jego materiałach. To dopiero jest dziwactwo.
Małgosia roześmiała się głośno.
- Okej, chodź do pokoju. Opowiem ci wszystko i tez znienawidzisz Kornelię.
Obie weszły do pokoju Dominiki. Rozsiadły się wygodnie na jej łóżku. Siostra Adama włączyła komputer w celu wejścia na facebook'a i pokazania zdjęcia tej wrednej istoty Kornelii Zanikowskiej.
- Dobrze... więc zanim komputer się włączy, ja ci wszystko opowiem. Jeszcze przed wypadkiem... - zaczęła.
Dziewczynka opowiadała Małgosi całą historię od początku do końca. W tym samym czasie Adam z Kornelią kończyli spotkanie, bo nie mieli już tematów do rozmowy. Wstali w krzeseł i ruszyli w stronę domów.
- Bardzo było miło - uśmiechnął się chłopak do nastolatki.
- Też tak uważam - odwzajemniła gest.
Spacerowali sobie bez słów przez kolorowe domki. Te miejsce było takie piękne, że można by było powtarzać to tysiące razy.
- No cóż... Ja już muszę tutaj skręcać - powiedziała Kornela. - Bardzo cię polubiłam - Adam zarumienił się, a ta już miała go pocałować w policzek, lecz chłopak odsunął się.
- Słuchaj... znamy się bardzo krótko - zaczął.
- I co z tego? - spytała oburzona.
- Nie może od razu przy pierwszym spotkaniu dochodzić do takich rzeczy.
- Jakich rzeczy? To tylko niewinny pocałunek.
- Dla ciebie może i niewinny - zrobił poważną minę, lecz po chwili uśmiechnął się. - No! To kiedy następne spotkanie?
Kornelia spuściła głowę. Adam złapał ją za brodę i podniósł lekko jej głowę.
- Co się stało? Nie bądź smutna - pocieszał.
Dziewczyna popatrzyła się na niego złowrogo, powoli podniosła swoją prawą rękę i niespodziewanie uderzyła z całej siły Adama w policzek w wyniku czego, ten schylił się i złapał się za obolałą część ciała.
- Za co to do cholery było? - zdenerwował się, ale nie dostał odpowiedzi, bo Kornelia szybkim krokiem ruszyła w stronę domu. - Ej! Zaczekaj! Gdzie tak pędzisz?! - krzyczał, a ta nic.
Adam był rozczarowany, zły, smutny i obolały. Czyli wszystko, co najgorsze. Skierował się na swoją kochaną starówkę.
Co jej niby zrobiłem?! Ona chciała się od razu całować! Pff, przesadziła lekko - myślał.
Tymczasem Dominika skończyła opowiadać historię Gosi.
- Kornelia jest nienormalna... gorzej! Psychiczna! Nie da się opisać słowami jej zachowania... - zdenerwowała się Małgosia.
- Racja. A ja obawiam się, że to dopiero początek...
Wtem do domu wszedł Adam, zdenerwowany Adam.
- K**wa mać! - wydarł się na cały dom, ale zorientował się, że wszyscy są w domu - Oj, przepraszam!
Przestraszona Dominika zbiegła szybko na dół.
- Co się stało?! - spytała zaniepokojona.
- Kornelia. To się stało - odpowiedział nerwowo.
Dziewczynka w głębi serca bardzo się rozradowała.
W końcu się na nią wkurzył! Tak! - myślała.
- Ale.. Co się dokładnie stało?
- Chciała mnie pocałować... - zaczął.
- Coo?! - przerwała.
- Mogę dokończyć? - był zdenerwowany.
- Tak, przepraszam.
- No a ja odmówiłem, bo to jeszcze nie czas na to. To chyba normalne.
- Mhm, a dlaczego jesteś taki zdenerwowany?
- Bo walnęła mnie w liścia i poszła bez słowa.
- Kolejny dowód na to, że ona jest zła!
- Dominika! Ty mnie lepiej jeszcze bardziej nie denerwuj, proszę.
____________________________________
Ta dam! Jak wam się podoba? Postanowiłam, że będę coś dopisywać na koniec no więc dopisuję. :)
Jak wam się podobał ten rozdział? Pierwsze poważne przekleństwo :P Co wy na to? Mogą się pojawiać, czy raczej ich unikać? Który moment najlepszy? :D
Czekam na KOMENTARZE, bo to one są dla mnie tak naprawdę najważniejsze, gdyż to dzięki nim wiem, co się podoba, a co nie :D
Bardzo, bardzo, bardzo dobry rozdział !!!
OdpowiedzUsuńMogą się pojawiać, ale nie za często. Walniecie z liścia Naruciaka HAHAHA.
Zapraszam do mnie ff o Smav'ie
http://tylkonienawisc.blogspot.com/
Oczywiście, że nie za często :P Nie bede walić przekleństwami co rozdzial lub nawet co kilka zdan, bo to by sie zamienilo w.. nawet sama nie wiem w co xD Przeklenstwa beda sie pojawiac rzadko, od święta, prawie w ogóle :P
UsuńNaprawde świetny rozdział! Ja chyba tez zaczne pisac ;) Czekam na dalesz tak bardzo szybkie rozdzialy :3
OdpowiedzUsuńKurcze, jak się tak dopiero wczoraj zaczęło czytać całe ff to nie jestem przyzwyczajona na to że muszę czekać xd Ale piszesz genialnie i ciekawie. Mam nadzieje że Adaś odzyska pamięć <3
OdpowiedzUsuń